BIAŁA ŁECHTACZKA: NIE nierówności, stereotypom i nietolerancji
 
Wszystko, co z tematem związane
FEMINIZM, czyli co dzieje się z połową naszego (i nie tylko naszego) społeczeństwa

MASKULIZM, czyli co dzieje się z drugą połową naszego (i nie tylko naszego) społeczeństwa

ŁAMIEMY NIEZŁAMANE, czyli odkrywanie tajemnic (nie tylko poliszynela)

CZYTELNIA, czyli czytaj

RECENZJE, czyli polecamy książki, filmy, muzykę itd. o tematyce nam bliskiej

SŁOWNICZEK, czyli WIEDZ WIĘCEJ!
Kolekcje
OSÓB ZWIĄZANYCH Z FEMINIZMEM, czyli kto, kiedy i co zrobił

OSÓB ZWIĄZANYCH Z MASKULIZMEM, czyli kto, kiedy i co zrobił

REPREZENTANTÓW SPOŁECZNOŚCI LGBT, czyli sławne persony
Kontakt
KONTAKT z Białą Łechtaczką
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 29
Najnowszy Użytkownik: Joshveins
PATRYTUTALAT MATRYACCIPERAT A GRUBA CZWÓRKA
PATRYTUTALAT, MATRYACCIPERAT A GRUBA CZWÓRKA

Adam Hajduk


Mimo że artykuł ten sformułuję w dotychczasowym publicystycznym stylu i będę w nim, na drugim planie, ciągnął również typowe wątki o dyskryminacji mężczyzn, postaram się, aby wywarł on pewne (oczywiście ograniczone do rangi artykułu) konsekwencje w dziedzinie antropologii kulturowej.


Słyszeliście zapewne, że kobiety nie rządzą światem. Że wszędzie władzę sprawują mężczyźni. I faktycznie, gdy rozejrzeć się dookoła, wszyscy… no dobrze może teraz przesadziłem na radykalną modłę, nie wszyscy, ale ¾ osób na najwyższych politycznych stanowiskach jest mężczyznami.


Są oczywiście przykłady państw w Europie i Afryce Subsaharyjskiej, gdzie w pierwszym wypadku dyktatorsko wepchnięto ustawową liczbę pań na stanowiska polityczne[1] a w drugim kobiety i mężczyźni tradycyjnie sprawują te same role, posiadając te same prawa i obowiązki[2]. Umówmy się jednak, że to mężczyźni zawsze sprawowali na świecie władzę polityczną.


Jakie mogą być tego przyczyny? Pierwsze co przychodzi na myśl choć trochę wyedukowanej osobie to różne średnie odchylenie krzywych normalnych politycznych (i nie tylko) zdolności kobiet i mężczyzn. Jeżeli mężczyźni są bardziej zróżnicowani niż kobiety (ogólnie samce niż samice) to jest tak pewnie również w aspekcie zdolności politycznych. A że tak jest, nie ulega wątpliwości: popatrzcie na więzienie, zakłady psychiatryczne i noclegownie, tam też dominują mężczyźni, których statusu nikt nie chce wyrównywać z ich żeńskimi odpowiednikami na biedniejszym końcu drabiny społecznej[3].


Inną przyczyną może być po prostu faktycznie wyższe przystosowanie samców do polityki, w końcu już szympansy tworzą grupy patrylinearne, w których to samcom zależy na losie grupy, mężczyźni, mimo zachęt dla kobiet, stanowią większość członków partii a druga obok dyplomacji gałąź polityki stanowi niemal wyłącznie ich domenę[4]. Jeżeli już jednak poruszyliśmy temat dolnego krańca drabiny stratyfikacyjnej, to przejdźmy do związanego z nim tematu opieki, który stanowi sedno tego artykułu.


Czy komuś przyszło kiedyś do głowy, że system społeczno-polityczny oparty na mężczyznach, a zwany od rzymskiego typu rodziny (niektórzy rzekliby, że, w takim razie, w nowomowie), patriarchatem, tak naprawdę nie oznacza władzy mężczyzn nad kobietami ale opiekę tych pierwszych nad tymi drugimi, i że nie daje tym pierwszym praw do wykorzystywania tych drugich ale nakłada na nich obowiązki wobec nich a także pociąga do odpowiedzialności za nie i ich czyny? W związku z tym trafniejszym terminem opisującym typowe (o ile nazywanie czegoś powszechnego w ogóle ma sens) systemy społeczno-polityczne panujące na Ziemi byłby termin „patrytutelat”, albo patrząc od drugiej strony termin „matryacciperat”.


Termin patrytutelat wywodzi się od łacińskiego „tutela” oznaczającego „opiekę” i wyrażającego w Prawie Rzymskim obowiązek opieki nad osobami, które z różnych przyczyn całkowicie lub częściowo nie posiadały zdolności do czynności prawnych. Patrytutelat byłby więc, obok matrytutelatu, jedną z kategorii podziału społeczeństw ze względu na płeć osób korzystających z opieki państwa i społeczeństwa oraz płeć osób w imieniu tych tworów tym pierwszym tę opiekę zapewniających; przy czym patrytutelat i matrytutelat byłyby kategoriami tworzonymi w oparciu o płeć osób zapewniających opiekę. Z kolei matryacciperat i patryacciperat (od łacińskiego „accipere” znaczącego „otrzymywać”, „brać”) byłyby kategoriami podziału społeczeństw ze względu na takie samo kryterium jednak tworzonymi w oparciu o płeć osób otrzymujących pomoc.


Terminy te zresztą podaję jedynie jako szablony, na podstawie których można utworzyć zgrabniejsze terminy. Zwłaszcza ich druga para jest dosyć nieporęczna.


Te lub tak utworzone terminy mogłyby zastąpić nadużywane terminy „patriarchat” i „matriarchat”, wskazując na fakt, że współżycie społeczne nie tyle opiera się na władzy co na odpowiedzialności i bardziej na opiece niż na wykorzystywaniu.


Jeżeli już, to od zawsze płeć żeńska wykorzystywała płeć męską, sama nie posiadając zbyt wielu obowiązków, a mniej lub bardziej korzystając ze wszystkich przywilejów. Bowiem matryacciperat panował na nie mniejszej (a raczej większej) części globu i tak długo jak patriarchat.


Jak wiele osób zwraca uwagę na fakt, że kobiety nie wojują? Że pierwsze opuszczają tonący okręt[5]. Że kobiet się nie bije (nawet kwiatkiem). Że do ich demonstracji się nie strzela. Jak często zwraca się uwagę, że finansuje się je, zarówno indywidualnie, jak i, obecnie, społecznie. Że pomagało się wdowom a nie wdowcom, że ratowało księżniczki a nie książęta. Jak często zwraca się uwagę, że kobiety chroni się i chroniło, teraz przed niebezpiecznymi zawodami[6], wcześniej przed wszystkimi (co sprowadza się do tego samego, biorąc pod uwagę dawne „przepisy BHP”[7]). Jak często zwraca się uwagę, że kobietę w ciąży otacza się szczególną opieką. Że kobietom się ustępuje, pomaga i usługuje. Schlebia. To wszystko świadczy o wysokim statusie kobiet w naszej kulturze, mimo braku pań na szczeblach władzy, oraz o ułatwieniach czynionych im przez tę władzę, mimo że pozbawioną kobiet. A przecież podobnie jest w innych kulturach. W każdym z czterech wielkich kręgów cywilizacyjnych[8] kobieta cieszyła się i cieszy szczególnymi względami.


Często słyszymy o tym, że w Chinach rodzi się mniej dziewczynek niż chłopców. Po takiej informacji od razu przychodzi na myśl, że Chińczycy wolą synów niż córki. Tymczasem oni po pierwsze nie tyle stronią od dziewczynek, co potrzebują jednego syna, a w warunkach, gdy mogą mieć tylko jedno dziecko, po prostu: potrzebują syna. Po drugie syna potrzebują dlatego, że w Chinach to najstarszy syn zajmuje się rodzicami, finansuje ich i opiekuje się nimi na starość. W istocie potrzebują więc nie syna lecz niewolnika. Łowcy niewolników też dyskryminowali kobiety jako niezdolne do ciężkiej pracy. Ci którzy rozczulają się nad losem kobiet w Chinach mogą zastanowić się, czy los niewolnika też uważają za lepszy niż niewolnicy, dlatego, że właściciel liczył na jego wyższą eksploatację.


Często słyszymy też o tym, że rodzice w Indiach wolą chłopców niż dziewczynki. Znów przemilcza się fakt, że tak naprawdę wolą pieniądze niż synów. Córce trzeba zapewnić posag, który wniesie do rodziny, z której pochodzi mąż, który będzie na nią zarabiał. Syn nie musi dostawać nic.


A propos posagu, w kulturze islamu też wnoszony jest posag. Jednak nie przez rodziców panny młodej rodzicom pana młodego ale przez samego pana młodego pannie młodej. Pieniądze te będą następnie stanowiły jej posag, który będzie mogła zachować w razie rozwodu (dlatego islam zabezpiecza przed rozwodem na widzimisię żony, byłaby to bowiem doskonała furtka dla procederu kradzieży), a którym w trakcie rozwodu będzie mogła dowolnie dysponować (wydać lub zainwestować).


W kulturze islamu ponadto mąż ma obowiązek zarówno samodzielnego finansowania dzieci, jak i żony, podczas gdy ona zarobione przez siebie pieniądze może wydawać na swoje zachcianki, a jeżeli nie chce jej się pracować, jak większości leniwych muzułmanek, na owe zachcianki wystarcza jej mahr (posag) lub obrót nim. Podobnie jak chrześcijaństwo nakłada na mężczyznę obowiązek „zdobywania pożywienia w pocie czoła” (Rodz 3:19), kobiet nie zobowiązując do niczego i zostawiając je z ich fizjologią: „w bólach będziesz rodzić”(Rodz 3:16)[9], tak też Koran stwierdza „Mężczyźni są opiekunami kobiet, ponieważ Bóg uczynił jednych zaradniejsi od drugich i ponieważ finansują oni je ze swoich majątków” (Sura 4:34)[10] Ten właśnie obowiązek finansowania żon sprawia, że młodzi muzułmanie muszą się wcześnie starać o pracę, przez co np. w Perskiej części cywilizacji islamskiej mężczyźni stanowią zaledwie 25% studiujących. Nie muszę chyba dodawać, że pozostałe 75% studiujących stanowią w takim razie osoby, nie zamierzające „zwracać” zainwestowanych w ich wyższe wykształcenie środków finansowych finansowanych, wypracowując w przyszłości jakikolwiek dochód narodowy. To właśnie lenistwo 50% społeczeństwa oraz cackanie się z tą kobiecą częścią narodu polegające na inwestowaniu w jej edukacyjne zachcianki sprawia, że państwa Bliskiego Wschodu są tak biedne mimo taki wielkich zasobów surowców naturalnych.


Zresztą dysproporcja płci w szkolnictwie wyższym wcale nie jest największą Irańską zbrodnią przeciw mężczyznom. Parlament ostatnio przegłosował ustawę każącą apostatów karą śmieci a apostatki jedynie więzieniem (nie dożywotnim). Widzimy na tym przykładzie, jak Irańczycy wolą finansować panie przez wiele lat niż „pozbyć się” ich na wzór mężczyzn. Cóż tu jednak mówić o surowszych karach dla mężczyzn, kiedy wystarczy, aby kara była równa, a już z kobiet robi się ofiary. Za cudzołóstwo obowiązuje kara śmierci (za gwałt zresztą, nieproporcjonalnie do przewinienia, też; ot przywileje kobiet). Obowiązuje jednak zarówno kobiety jak i mężczyzn, podczass gdy mówi się tylko o tych pierwszych. Kiedy na deszczu zmokną kobiety i mężczyźni, oskarży się rząd o mizoginię, seksizm i przemoc wobec kobiet, bo nie rozdawał parasoli…


Warto też zwrócić uwagę, że obowiązek obrony wiary islam nakłada tylko na muzułmanów a muzułmanki z niego zwalnia (dotyczy ich tylko walka wewnętrzna). Tymczasem na męczenniku zależy przede wszystkim matkom, które po śmierci takiego staną się „tymi, które urodziły męczennika”. Nic zatem dziwnego, że to przede wszystkim matki wychowują synów na męczenników (zresztą tak, jak i na wszystko inne).





Przypisy:
[1] Czasem objawia się to w karykaturalnej ideologizacji politycznej selekcji. Hiszpańska minister obrony została wybrana na swoje stanowisko nawet nie dlatego, że była kobietą, ale dlatego, że była w ciąży a wakat dotyczył stanowiska typowo wojennego. Pierwszym działaniem owej „minister” była jakże urocza sesja zdjęciowa „zaawansowanego brzuszka” odbierającego saluty od kompanii „terminatorów” (choć mi sesja zamiast uroczą wydała się nieco thrillerową, bo pani minister na tle zakapiorów przypominała raczej samicę obcego, której armia jej napastliwego potomstwa składa cześć).
[2] W wielu krajach afrykańskich parlamentarzystki stanowią 40% składu izby, z drugiej jednak strony kobiety zajmują się nie tylko dyplomatycznym ale też militarnym ramieniem polityki i zobowiązane są służyć w armii.
[3] Dziwna ta współczesna lewica, paniom kierowniczkom chce pomagać, ale panów bezdomnych pozostawić z tym, co mają (lub raczej: czego nie mają).
[4] Przy czym nie chodzi tu o to, że kobiety miałyby nie tak sprawnie zabijać lub nie być tak agresywne. Zdarzają się armie złożone z kobiet, i są wtedy wręcz wyjątkowo brutalne. Chodzi tutaj o troskę o ojczyznę, honor i dumę, typowe cechy żołnierza z wyboru.
[5] Współczesne kobiety, które mówiąc metaforycznym językiem, chciałyby być kapitanami okrętów, którzy z tonącej łajby schodzą ostatni, wcale nie chcą rezygnować z dawnego przywileju pierwszeństwa w dostępie do szalup. Czyż to nie dziwne sprzeczność współczesnych rozzuchwalonych pasożytów, chcieć być jednocześnie pierwszą i ostatnią (mieć prawa i przywileje ale bez obowiązków i odpowiedzialności). Być pierwszym i ostatnim to przymioty boskie i taki jest obecnie status damskiego pasożyta w europejskich społeczeństwach.
[6] Kobiety pchają się do armii, jednak jako żołnierzy ginie ich kilkukrotnie mniejszy odsetek niż ich kolegów. Podobnie jest w zawodzie drwala, górnika i taksówkarza (!) oraz przy wszystkich innych groźnych zajęciach.
[7] Obecnie też w wypadkach przy pracy ginie tylko 6% kobiet, kiedyś wypadki przy pracy zdarzały się w każdym zawodzie. „Kariera” kapelusznika oznaczała np. degenerację umysłową na skutek wdychania oparów rtęci (stąd np. w „Alicji w krainie czarów” kapelusznik miał dziwne drgawki). Kiedyś kobiety same nie chciały pracować i brak tego przymusu traktowały jako przywilej, podobnie jak obecnie muzułmanki.
[8] Do których zaliczają się cywilizacje: śródziemnomorsko-rzymsko-chrześcijańsko-zachodni (dzielony na grecko-bizantyjsko-prawosławno-wschodzni i rzymsko-zachodni), mezopotamsko-bliskowschodnio-islamski (dzielony na arabski i perski), indyjski i chiński (dzielony na północny i południowy), czyli tzw. „gruba czwórka”.
[9] Zadziwiające ile agresji wywołuje to stwierdzenie, które jedynie stwierdza fakt. Żeby przemilczeć wystosowany wobec mężczyzny nakaz ciężkiej harówki, a uznać za dyskryminację wyrażony akapit obok fakt biologiczny, trzeba być fanatycznie zaślepionym…
[10] Tłumaczenie należy do mnie i zwraca uwagę na „zobowiązaniową” wymowę tego cytatu. Inne tłumaczenia zwracają uwagę na inne aspekty tego cytatu, zwłaszcza, często wrogo, na stwierdzenie odpowiedzialności mężczyzny za rodzinę.

Dodane przez Saule Pavasaris dnia 18-01-20090 Komentarzy ˇ 403 Czytań - Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Różne
AKCJE BIAŁEJ ŁECHTACZKI, czyli sprawdź, co robimy

KONKURSY

WASZE PRACE, czyli Ty przesyłasz, my publikujemy

WSPÓŁPRACA
Cytat miesiąca
"Zostałam feministką w alternatywie wobec zostania masochistką ." Sally Kempton
Ankieta
Czy jesteś za związkami partnerskimi dla par jednopłciowych?

tak

nie

tak, ale nie w Polsce

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie